Prolog, czyli intro(wersja).

Jutro wyruszam pieszo na zachód w kierunku wysp brytyjskich. Gdzieś po drodze w życiu zgubiłem sens...  choć być może go po prostu dotychcza...

czwartek, 2 czerwca 2016

Minął rok...

...odkąd opuściłem Gdynię i rozpocząłem bloga.
Chciałbym opisać wszystko co się przez ten czas wydarzyło, lecz prawda jest taka, że z każdym dniem ilość potencjalnego materiału narasta, a świeże jeszcze przed chwilą doświadczenia stygną w tworzywie prokrastynacji. Żywa pozostaje nadzieja na nadrobienie braków. 
Pozdrawiam z Londynu

Dinas Brân, Lllangollen, Walia 

1 komentarz: